W sumie, to od dawna zastanawiałam
się nad założeniem bloga o tym, co kręci mnie najbardziej, jednak nigdy mi się
to nie udało. Dlaczego? Nie wiem.. może z powodu braku czasu albo motywacji.
Przedwczorajszy odcinek Sherlocka sprawił jednak, że chyba po prostu do tego
dojrzałam. Nigdy nie ukrywałam, że kino, seriale i muzyka to rzeczy, które
interesują mnie najbardziej i poza żelkami i czekoladą to bez nich nie mogłabym
żyć.
Moje studia nie mają nic wspólnego
ze sztuką… może to właśnie dlatego urodził mi się pomysł na bloga?! Jako raczej
artystyczna dusza, chyba po prostu brak mi miejsca na to, by się kulturalnie
wyżyć, bo większość moich znajomych ma zupełnie inne zainteresowania.
Rozmawianie o okropnie długim czasie przerwy między kolejnymi odcinkami Supernatural,
dyskusja na temat paskudnego charakteru Joffrey’a, czy ostatniego odcinka
trzeciego sezonu Sherlocka nie jest dla nich, a ja czasami po prostu potrzebuję
trochę odejść od rzeczywistości i zwyczajnie się w ten sposób zrelaksować.
Każdy ma w końcu jakieś swoje nałogi… a propos robiłam dziś prezentację na
temat uzależnień i chyba sobie uświadomiłam, że sama w pewien sposób do osób
uzależnionych należę, tyle że moja miłość do dzieł twórców takich telewizji jak
np. FOX, HBO, TheCW czy BBC kończy się ewentualnie na kilku wolnych
popołudniach spędzonych z aktualnie ulubionym, czy nowo odkrytym serialem.
Żeby od samego początku nie
zanudzać, to napisze jeszcze, że blog poświęcony będzie serialom, filmom i
muzyce, którymi to właśnie teraz się najbardziej interesuję, na których to
premierę dzisiaj najbardziej czekam, ale również tymi, które były dla mnie
ważne kiedyś i dzięki którym mam takie, a nie inne zainteresowania.
Enjoy:)
@byjoann
Enjoy:)